ZWYCIĘZCA WYŚCIGU

Skąd pewność, że w wyścigu tym zwycięzcą zostanie przedsiębiorstwo najspraw­niejsze, a nie tylko najpotężniejsze, że nie wy­gra po prostu „najgrubsza ryba”? Czy istnieje gwarancja, że w takim wyścigu decydować bę­dzie zasada efektywności, a nie jakaś inna re­guła czy hierarchia wartości? Pytania takie po­trafię tylko postawić, by odpowiedzieć na nie, brakuje mi doświadczenia praktycznego. Czy natomiast korupcja zwiększa efektyw­ność, jeśli nie w życiu gospodarczym, to chociaż wewnątrz samego aparatu rozdziału dóbr? Tu odpowiedź jest dużo bardziej oczywista i prze­cząca. Można bowiem wykazać, że u nas korup­cja nie podnosi, ale jednoznacznie obniża wy­dajność. Dobrym przykładem wspierającym to stwierdzenie jest stopniowe przekształcenie się dawnego napiwku w łapówkę, w „wymuszone przekupstwo”.

Cześć, mam na imię Emek i jestem zwolennikiem technicznych rozwiązań. Chciałbym Ci przekazać swoją wiedzę, abyś i Ty poznał ten wspaniały świat. Dołącz do mnie już dziś!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)