WZAJEMNE ZAUFANIE

Zacznijmy od „wzajemnego zaufania”. Nie jest to najszczęśliwsze określenie, ponieważ przywodzi na myśl jakieś szlachetne uczucie solidarności, ludzkiej przyjaźni, poczucia wspól­noty. Tymczasem do tego, by dwaj oskarżeni zdecydowali się na strategię kooperacyjną, nie jest koniecznie potrzebny związek tak wzniosły, tak cenny z punktu widzenia etyczne­go i ludzkiego. Wystarczą tylko pewne infor­macje, by każdy z więźniów mógł liczyć (ufać) na to, że ten drugi także wybierze strategię kooperacyjną, dlatego warto będzie również wy­brać taką strategię (i nie będzie to związane z dużym ryzykiem). Jakie to (informacje? Jednakowa ocena sytua c j i. Każdy z partnerów musi wiedzieć, że drugi ocenia sy­tuację w taki sam sposób jalk on, czyli — w danym przypadku — partner tak samo wierzy sędziemu śledczemu, poważnie traktuje jego propozycję i planuje odpowiednią decyzję na podstawie warunków określonych przez sę­dziego.

Cześć, mam na imię Emek i jestem zwolennikiem technicznych rozwiązań. Chciałbym Ci przekazać swoją wiedzę, abyś i Ty poznał ten wspaniały świat. Dołącz do mnie już dziś!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)