NIE SPRZYJAJĄCA ATMOSFERA

Taka atmosfera oczy­wiście nie sprzyjała powstawaniu nowych wspólnot. W drugiej połowie lat pięćdziesiątych rozpoczął się jednak powolny proces decentra­lizacji, który uległ przyspieszeniu w latach sześćdziesiątych, zmieniła się struktura kiero­wania społeczeństwem. Dotychczas jednolity, ściśle spójny system instytucji porozrywał się, pojawiły się rysy i pęknięcia: rozdzielające w pionie instytucje różnych szczebli, zaś w pozio­mie — instytucje centralne od lokalnych, po­szczególne przedsiębiorstwa od siebie itp. Przy usuwaniu tych wyrw miały być pomocne dwa nowe mechanizmy (które zarazem powiększały i pogłębiały wspomniane wyrwy w systemie in­stytucji). Jednym z nich jest rynek — zespół jawnych, częściowo ukrytych i całkowicie ukry­tych mechanizmów rynkowych oraz mechaniz­mów wymiany, pośredniczący już dziś w dużej mierze między poszczególnymi przedsiębiorst­wami, między producentami a konsumentami.

Cześć, mam na imię Emek i jestem zwolennikiem technicznych rozwiązań. Chciałbym Ci przekazać swoją wiedzę, abyś i Ty poznał ten wspaniały świat. Dołącz do mnie już dziś!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)