KLUCZ TELEGRAFICZNY

Gdy Waldek oświad­czył, że pracę uważa za zakończoną, dokonano wspólnego spraw­dzenia poprawności montażu porównując go ze schematem. Układ połączeń w tym przyrządzie był stosunkowo prosty, toteż nie wykryto w nim żadnych uchybień. Z kolei chłopcy przygoto­wali cały zestaw do decydującej próby. Do gniazdek włączono klucz telegraficzny. Mietkowi powierzono rolę telegrafisty. Z gło­śnika wydobył się dźwięk trochę chrypliwy, podregulowano brzę­czyk, dzięki, czemu czystość i głośność tonu poprawiła się. Na dźwięk „telegrafu” przy stole znalazło się natychmiast kilku cie- , kawych, Ti, ti, ta, ta, ta — posypały się dźwięki z głośnika — dwa krótkie, trzy długie — to kropki i kreski.

Cześć, mam na imię Emek i jestem zwolennikiem technicznych rozwiązań. Chciałbym Ci przekazać swoją wiedzę, abyś i Ty poznał ten wspaniały świat. Dołącz do mnie już dziś!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)