JEDEN Z PRZEDSIĘBIORCÓW

Jednego z tych przedsiębiorców przyjmuje do pracy jako cichego wspólnika inspektora budowlanego miasta, do którego należy nadzo­rowanie budowy ze strony władz miejskich. Nie ma się więc czemu dziwić, że w takiej sytuacji bez słowa odebrano jako skończony budynek gimnazjum, choć „zamiast marmuru krasowego użyto porowatego kamienia z Sutto”, dach po­kryto dachówką złej jakości, w kaplicy szkolnej zamiast „obrazu ołtarzowego wartości 1000 ko­ron”, jaki miał tam być umieszczony według kontraktu, „znalazł się bohomaz za 200 koron”, „wykryto także nadużycia w związku z robotami blacharskimi”, zaś „ułożone na korytarzach płyty cementowe też nie są odpowiednie”.

Cześć, mam na imię Emek i jestem zwolennikiem technicznych rozwiązań. Chciałbym Ci przekazać swoją wiedzę, abyś i Ty poznał ten wspaniały świat. Dołącz do mnie już dziś!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)